Tradycyjne przywitanie chlebem i solą przez rodziców – skąd wziął się ten zwyczaj

pexels-cottonbro-4967471

Każdy z nas niejednokrotnie słyszał, że Pan Młody nie może zobaczyć sukni swojej wybranki przed ślubem, bo przyniesie to pecha. To tylko jeden przesądów ślubnych, szczególnie ukochany przez babcie i ciocie, który celebrujemy aż do dziś. Obok niego istnieje mnóstwo tradycji oraz zwyczajów, które sprawiają, że polskie wesele staje się wydarzeniem barwnym i niezapomnianym. Wśród nich znajdziemy obsypywanie świeżo upieczonych małżonków ryżem lub monetami, błogosławieństwo, a także powitanie młodych chlebem i solą, któremu właśnie poświęcony jest niniejszy artykuł.

Przywitanie chlebem i solą przez rodziców ­- geneza tradycji

Powitanie chlebem i solą ma głębsze znaczenie, wywodzące się z czasów pogańskich, gdzie pieczywo nie było towarem tak dostępnym oraz powszechnym. Chleb oznaczał zatem bogactwo, a sól stosowano jako środek konserwujący. Gospodarz, witając w ten sposób przybyłych gości, wyrażał nadzieję na ich życie w ciągłym dostatku. Do dziś ten staropolski zwyczaj jest obecny podczas wesela i według wierzeń ma zapewnić małżonkom życie w dobrobycie oraz trwałą, wieczną miłość. Chleb na powitanie pary młodej ma również chrześcijańskie znaczenie i symbolizuje ciało Chrystusa. Wypiek może mieć formę klasycznego bochenka lub bardziej urozmaiconą.

Kto na sali weselnej wita chlebem i solą?

Powitanie państwa młodych to zadanie, które przypadło w udziale rodzicom, a zwłaszcza jego żeńskiej części. Dawniej gdy przyjęcia organizowano w domu panny młodej, to jej rodzicielka jako gospodyni pełniła tę powinność. Obecnie raczej każdy z rodziców uczestniczy w tej części uroczystości, choć Panowie pełnią funkcje obserwatorów. Jedna z Pań trzyma tacę na, której oprócz chleba oraz soli znajdują się dwa kieliszki. Jeden z nich napełniony jest wodą, a drugi wódką. Ta osoba, która trafi na alkohol, według przesądów będzie rządzić w małżeństwie. Powitanie pary młodej następuje na sali weselnej lub przed jej wejściem, natomiast odbywa się to przed rozpoczęciem zabawy.

Tekst powitania chlebem i solą młodej pary przez rodziców

Zapewne większość z nas widziała, chociaż raz jak wygląda powitanie chlebem i solą, ale nie każdy dokładnie pamięta, co się mówi podczas niego. Jak wspomnieliśmy, jest to staropolski zwyczaj, dlatego lekko zaskakujące może się okazać, że podczas powitania możemy powiedzieć.. wszystko. Nie ma jednej i jedynie słusznej przemowy. Rodzice mogą przywitać parę młodą własnymi słowami lub użyć najczęściej używanych zwrotów. Powitanie chlebem i solą urozmaicają wierszyki, a do najbardziej popularnych zaliczamy ten, który rozpoczyna pytanie „Panno Młoda co wybierasz – chleb, sól czy Pana Młodego?”. Odpowiedzi są dwie: „chleb, sól i pana młodego, żeby zarabiał na niego” lub „pana młodego, a chleba i soli dorobimy się powoli”. Po wymianie zdań młodzi małżonkowie konsumują chleb zamoczony w soli, następnie popijają płynem z kieliszków i rzucają za siebie. W tym powitaniu nic nie pozostaje bez znaczenia, dlatego im więcej odłamków szkła tym szczęśliwsze będzie małżeństwo.

Podobno ślub w miesiącu, w którym nie ma litery „r” to niezbyt dobry pomysł, a oczepiny bez rzucania welonem to nie oczepiny. Nie zależnie od tego czy zgadzamy się z powyższym, nie da się ukryć, że obrzędy i tradycje a w nich powitanie chlebem i solą  tworzą niebanalną otoczkę uroczystości, nadając jej wyjątkowego klimatu. W większości z nich to rodzice odgrywają główną rolę okazując dzieciom swoją troskę oraz opiekę, dlatego aby odwdzięczyć się im za trud wychowania oraz rodzicielską miłość do listy przygotowań dodajcie podziękowania dla rodziców.

Newsletter

Bądź na bieżąco z nowościami